Czego Dietetyk nie chce słyszeć w gabinecie ? :)

Bardzo często słyszę w gabinecie zdania typu :
👉„W trakcie tygodnia trzymam się idealnie diety, ale w weekend jest gorzej, spotkania ze znajomymi….szkoda gadać”
👉„Często wyjeżdżam w podróże służbowe/delegacje – nie jestem stanie jeść według zaleceń.”
👉„Wakacje odciągają mnie od zdrowego jedzenia, owoce, lody, drinki… jest za dużo pokus”
👉„No przecież nie mogłam/em odmówić! Przecież wszyscy jedli? Co inni by powiedzieli?”
👉„Pracuję i zajmuję się domem, nie mam czasu gotować, więc zjadłam/em na mieście”

Szczerze ? Nie specjalnie mnie to interesuje ! 

Ja też pracuję i też zajmuję się domem. Dieta to styl życia 
Często dietę utożsamiamy z krótkim rozdziałem życia, w którym katujemy się sałatą i sucharkami, bo Dietetyk „kazał”. A po wszystkim, gdy uda się zrzucić zbędne kilogramy, wracamy do starego stylu życia i … ojej ! JO-JO !Bzdura !

Musisz zdawać sobie sprawę z tego, że dieta to nie jest magiczny wycinek Twojego życia, podczas którego trzymasz się wyimaginowanym wytycznych wyznaczonych przez Twojego dietetyka. To codzienna troska i niewymuszony wysiłek, aby komponować posiłki ze składników, które Ci służą i dają energię, odżywiają Twój mózg i narządy, pomagają budować florę jelitową, abyś miał/a odporność, by walczyć z patogenami i pasożytami. Codzienne nawyki z czasem stają się automatyczne. Po pewnym czasie dokonujesz bardziej świadomych wyborów. Odmawiasz bez poczucia straty. Automatycznie przygotowujesz posiłki w pudełeczka i sprawia Ci to radość, bo wiesz, że zjesz coś porządnego , wiesz co jesz! 

Pytacie mnie – czy można zjeść zdrowo podczas wyjazdów? Jak oprzeć się pokusom? Wszystko jest możliwe ! 
Wystarczy wcześniej się przygotować, sprawdzić miejsce docelowe pod kątem miejsc, które proponują menu zgodne z Twoją drogą żywieniową. 

Do dzieła ! 
Wasz Dietetyk
Natalia 🙂